Skoro Frances nie chciała nowych znajomości , to co ją będę zmuszać ...
- Hej Annie !
- No cześć , jak tam rozmowa z Ericem ?
Puściła mi oczko.
- A no wiesz , musiałam go spławić ...
- Co ? Jaka ty głupia jesteś , takiego ładnego i fajnego chłopaka ?
- No wiesz , prawie zaczęłam się jąkać. Zaproponował mi , że oprowadzi mnie po szkole ... Ale ja powiedziałam , że ty to zrobisz
Annie zaczęła myśleć. Pewnie ma jakiś pomysł . Wyjęła gumę do żucia i otworzyła nową paczkę gum.
- Chcesz jedną ?
- Nie dzięki .
- Wiesz co ? Mam pomysł. Pójdziesz do tego swojego kochasia i powiesz mu , że ja nie mogę cię oprowadzić , bo .... muszę się pouczyć, a ty bardzo chcesz dzisiaj odwiedzić szkołę . Co ty na to ?
- Nie głupi ten pomysł . Mogę spróbować. Aha jak coś to on mi się nie podoba , nie zakochałam się w nim , jasne ?
- No dobra , ja i tak wiem swoje. ...
- On ma już dziewczynę po za tym .
- No , ale zawsze może ją zmienić .
Zanim zdążyłam coś powiedzieć weszłyśmy do sali , gdzie mieliśmy następną lekcję . Zajęłyśmy miejsca z tyłu. Zaczęła się lekcja , gdzie omawia się wiersze i tym podobne jak to stwierdziła Annie. Lubię wiersze , zawsze dobrze mi szło z rozumowaniem ich . Ciekawe jak to jest w tej szkole.
- Dzień dobry ! - przywitała nas ładnie wyglądająca i całkiem przyjemna nauczycielka.
Swoje kręcone , ciemne włosy kryła za niebieską duża chustą związaną w opaskę. Chyba jako jeden z niewielu nauczycielek w tej szkole nosiła zwiewną długą sukienkę w kolorowe kwiaty. Może to świadczyć o jej pogodnym nastawieniu do życia. Wiem , że ludzi nie określa się po wyglądzie , ale patrząc na tą kobietę...
- To jest naprawdę miła nauczycielka mówię Ci .
- To dobrze.
- O zobaczcie ! Do naszej klasy doszła nowa uczennica. Jak masz na imię ? - zwróciła się do mnie .
Wstałam i przedstawiłam się.
- Nazywam się Tessa Naymitch .
- Miło Cię poznać Tesso , a teraz możesz już usiąść .
Miałam wrażenie , że teraz wszyscy na mnie patrzą. To było nieprzyjemne. Nie lubię , gdy ktoś zwraca na mnie uwagę.
- Dzisiaj będziemy losować role do przedstawienia . Ktoś chętny? Może nasza nowa uczennica wylosuje pierwsza ?
Nauczycielka podeszła do mnie z woreczkiem pełnych kartek . Były w różńych kolorach , więc wybrałam mój ulubiony kolor. Niebieski. Gdy przeczytałam kartkę zabrakło mi dechu w piersiach. Po prostu zamarłam . Annie wyglądała na podekscytowaną . Łatwo jej mówić.
- Kogo wylosowałaś Tesso ? - zapytała pogodna kobieta
- Lotta - odpowiedziałam najciszej jak się dało .
- Co ?! - krzyknęła jakaś blondynka z przodu
- To ja mam główne role , zawsze tak jest !
- Oh , Rose przestań zaraz będzie twoja kolej
- To niesprawiedliwe ! Ona nie będzie grała Lotty !
- Zgadzam się z nią , nie powinnam grać tej roli - odpowiedziałam .
- Ależ dziewczynki nie zgadzam się z Wami ! Tessa wylosowała i to ona będzie grała główną rolę. Postanowione.
A już miałam nadzieję , że uda mi się tego ominąć . Jednak się nie udało . Szkoda.
- Ale się cieszę , że będziesz grała Lottę ! W końcu to cierpienia młodego Wertera. , niesamowita historia o niespełnionej miłości.
- Taa i to ja będę tą miłością , dzięki za pocieszenie .
- Zawsze do usług. Posłuchajmy , kto będzie twoim Werterem.
- Dobrze , już wybrane osoby wylosowały swoje role. Zaraz Wam przeczytam .
Tessa zagra Lottę , Wertera zagra Eric , Max zagra Alberta , Panna von B to Katlyn , Parobka zagra Will ........
Prawie się zakrztusiłam . Jak to Wertera ma zagrać Eric ? Ja tam się będę stresować przez niego .
- Tessa słyszałaś ? Hahaha twój kochany Werter.
- Tak słyszałam i to za dobrze. A kto to jest Katlyn ?
- To tamta dziewczyna , siedzi o tam w rogu , zawsze jest smutna i przygnębiona. Przynajmniej na taką wygląda.
- Aha , ja już wiem co to za dziewczyna. "Spotkałyśmy się " na korytarzu. Popchnęłam ją i ona nie była zbyt miła.
- A czego można się było po niej spodziewać ....
- A ty co będziesz robić , gdy nie masz roli ? - zapytałam zaciekawiona.
- A no wiesz , będę szykować stroje , makijaże , wygląd scen i takie tam . Reszta też to będzie robić. Pewnie pani już wcześniej napisała co będziecie mówić i robić na scenie , więc nie martw się . Ona ma głowę do takich rzeczy. A jeśli chodzi o tą sztukę , to jest trudno no bo jak z listów Wertera zrobić to na role? Tylko ta nauczycielka tak potrafi .
Gdy wreszcie spokojnie usiadłam , zauważyłam Erica uśmiechnął się do mnie. Wcześniej go nie zauważyłam . Odwzajemniłam uśmiech i odwróciłam się w drugą stronę.
Pod koniec lekcji poszliśmy po nasze role . Annie poszła już pod salę , gdzie mieliśmy mieć następną lekcję. Napisała mi na kartce numer sali. Mam nadzieję , że trafię na miejsce .
Niespodziewanie Eric znalazł się obok mnie.
- Cześć , moja Lotto . - uśmiech nie schodził mu z twarzy.
- Nie wygłupiaj się , nie chcę w ogóle tej roli .
- Ja mam gorzej , bo mam więcej tekstu.
- Zaraz się przekonamy.
Nauczycielka podała nam kartki z rolami i nie mogłam uwierzyć !
- Czemu tak dużo ?
- To będzie wielkie przedstawienie ! - odpowiedziała uradowana kobieta.
Czułam się załamana . Nie dam rady się tego nauczyć. Nie mam mowy.
- Nie martw się , mam pocieszenie. Ja się muszę nauczyć dwa razy tyle .
- No i dobrze Ci tak. - powiedziałam z zadowoleniem
- Może i tak ...
Szliśmy razem w stronę sali. Nadal nie wyobrażam sobie naszych prób. Oczywiście musi być scena , gdzie on mnie będzie całował , ale ja mam go później odepchnąć. Ciekawe ile takich prób będzie ...
- O czym myślisz ?
- Jaa ?! O niczym ważnym ...
- Myślałem , że rozmyślasz o naszych próbach . Też się nad tym zastanawiam . Czy dam sobię radę w roli Wertera i w tych scenach romantycznych ...
- Na pewno świetnie ci pójdzie. Martwię się o siebie. Jestem dość nieśmiała i nie umiem grać w przedstawieniach. Ogromna trema i całą się trzęsę.
- Nie martw się tym. Pomogę Ci jakoś.
- Dzięki. Gdzie jest ta sala ? No świetnie zgubiłam się , a myślałam , że ty znasz drogę ....
- Ależ ja znam drogę do sali .
- To mnie zaprowadź.
- Poczekaj chwilę.
- Na co ?
- Zobaczysz .
Poczekałam z nim chwilę. A co miałam robić ? Nic mi chyba nie groziło ..
Dzwonek zadzwonił na lekcję . Byłam podenerwowana , bo spóźnimy się na lekcję. Nigdy to mi się dotąd nie trafiło.
- Co chcesz zrobić ? Już powinniśmy iść.
- Poczekaj jeszcze chwilę , zaraz tu powinna przyjść.
- Kto ?
- Moja dziewczyna.
- To ja może pójdę ?
- Nie , zostań.
- Okej.
Zaczęłam kręcić w dłoniach gumkę do włosów. Strasznie mi się nudziło.
- Rose , zaczekaj !
- O hej , co u ciebie kochanie ?
Odwróciłam się w ich stronę. To trochę zabolało . Ale zaraz, zaraz coś było nie tak.
Próbowała go pocałować , ale on ją odepchnął. Serce podpowiadało mi , że mu chodzi o mnie , ale rozum uświadomił mi , że to niemożliwe. Nie mogłabym z nim być , dlatego , że zerwał ze swoją dziewczyną. To byłoby nie fair.
- Już wszystko załatwiłem .
- Co załatwiłeś ?
- Zerwałem z moją dziewczyną. Już dawno powinienem to zrobić , ale nie miałem odwagi.
- Idziemy na lekcje ?
- A po co ? I tak jesteśmy spóźnieni.- nie podobało mi się jego spojrzenie.
- To w takim razie idę sama. Cześć.
Ruszyłam w stronę jakiś sal. Szczerze , to nie wiedziałam , gdzie mam iść.Poczułam czyjąś rękę na ramieniu.
- Tesso , nie uciekaj.
Odwróciłam się do niego . Nim zdążyłam coś zrobić lub powiedzieć on ścisnął mnie mocno i pocałował w usta. Nigdy się nie całowałam. Nie mogłam się uwolnić z jego uścisku. Czy to możliwe , że on się we mnie zakochał ? Niee , raczej nie. Jestem brzydka i nosze okulary. A jednak mnie całuje. Nie wiedziałam , że to takie przyjemne uczucie.
Ten pocałunek trwa już długo.
- Chodź za mną tam będziemy bezpieczni.
Czułam się jak w transie. Jakby mnie zahipnotyzował. Poszłam za nim. Trafiliśmy do męskiego kibla.
Znowu mnie przycisnął do siebie. Zaczęliśmy się znowu całować . Jego ręka powędrowała tam gdzie nie powinna . Przypomniałam sobie faceta mojej mamy, kiedy się do mnie dobierał .
- Puść mnie !
- Ale dlaczego ? Przecież ci się podobało .
- Nie ! Wcale mi się to ie podobało. Nie powinieneś tego robić.
Miałam łzy w oczach . Wybiegłam z tamtąd i pobiegłam tam gdzie wiedziałam - do swojego pokoju. Nie byłam w stanie iść na lekcję.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz