-Witaj Tesso .
Odwróciłam się , a za mną stała jakaś kobieta. Ubrana w granatową marynarkę , wyglądała tak na 35 lat. Z wyrazu jej twarzy można wywnioskować , że jest sympatyczna i bardzo miła. Oczy miała pomalowane samą mascarą , a usta były krwisto czerwone. Wyglądało to fantastycznie.
- Dzień dobry , pani jest wicedyrektorką szkoły ?
- Tak , mów mi Megan .
To było zadziwiające mówić wicedyrektorce po imieniu. No cóż muszę się przyzwyczaić.
- Chodź zaprowadzę cię do twojego pokoju. Będziesz mieszkać razem z Frances Comros. Jest to bardzo mieśmiała dziewczyna. Jeszcze oprowadzę cię przy okazji po szkole.
- Dobrze,dziękuje Megan.
-Gdybyś miała jakiś problem śmiało możesz do mnie przyjść. Chodź do góry schodami. Mój gabinet jest na pierwszym piętrze. Tam jest stołówka .
Megan wskazała na ogromne drzwi prowadzące do stołówki.
- Masz tutaj zapewnione wszystkie posiłki. Naprawdę nasi kucharze świetnie gotują.
Uśmiechnęła się do mnie przyjacielsko.
- A gdzie jest mój pokój ?
- Zaraz cię zaprowadzę. Pokoje dziewczyn są na drugim piętrze , a chłopaków piętro wyżej.
- A łazienka?
- Jest na piętrze jedna łazienka. Bardzo duża , ale niestety jedna.
- Mogę już iść do pokoju ? Jutro zwiedzę resztę budynku.
- Dobrze , pamiętaj jutro lekcje zaczynają się o ósmej . Nie spóźnij się .
Dotarłyśmy do mojego pokoju.
- Tesso , jeśli masz jakieś pytania , to spytaj się twojej współlokatorki. Ona tu jest od trzech miesięcy i wszystko doskonale zna.
- Dobrze , będę pamiętać. Dobranoc Megan.
- Tak , Dobranoc.
Weszłam do swojego pokoju. Na łóżku siedziała dziewczyna. Ma na imię Frances.
- Cześć Frances.
Biedna dziewczyna wystraszyła się. Musi być naprawdę nieśmiała.
- Przepraszma , że Cię wystraszyłam.
- Nic nie szkodzi. Ty jesteś Tessa , moja nowa współlokatorka?
- Tak to ja.
- Dyrektorka przyniosła już rzeczy dla ciebie. Tam są po prawej stronie.
- Dzięki.
Frances ma naprawdę przecudowną urodę. Duże , zielone oczy , wąskie usta pomalowane różową szminką , jest szatynką o bardzo gęstych włosach , zaczesanych na bok w luźną kitkę . Średniego wzrostu , była ubrana w pidźamę . Na szafie był jej mundurek szkolny. Czarna marynarka , biała koszula , zielony krawat , zielone rajstopy i czarna spódniczka. Po prawej stronie też zauważyłam mundurek . Był przeznaczony dla mnie. Granatowa marynarka , granatowe spodnie i spódniczka , biała koszula i fioletowy krawat.
Na biurku który należał teraz do mnie zauważyłam książkę . " Regulamin szkoły Chariton" .
Nasz pokój był trochę dziwny. Po lewej i prawej stronie było to samo . Te same łóżka , biurka itp. Nawet spodobał mi się taki wystrój. Teraz czas przeczytać regulamin. Dopiero 21:00 . Mam jeszcze czas , żeby potem się wyspać. Tyle razy czytałam do pierwszej w nocy , a potem się wysypiałam. Dobra Tessa , zacznij teraz szybciej skończysz.
" 1. Cisza nocna trwa do godziny 23:00
2. Lekcje zaczynają się o 8:00 , nie można się spóźniać , bez usprawiedliwienia.
3. Posiłki należy spożywać w określonych godzinach.
4. Każdy uczeń ma dostęp do biblioteki , wychodzenia na dwór , pielęgniarki , psychologa .
5. Pod żadnym pozorem dziewczynom nie wolno wchodzić do pokoju chłopców i na odwrót.
6. Nie może wykonywać nieodpowiednich zachowań na terenie szkoły.
.................................................................................................................... "
O mój boże jakie zrąbane te zasady. Ciekawe co jest dalej . Może jakieś wzkazówki jak tu uczą i wogóle. Nic takiego nie znalazłam. Pora zapytać się Frances.
- Frances śpisz ?
- Nie , a co chcesz się o coś zapytać ?
- Tak
- Słucham
- Jak tutaj uczą , no wiesz chodzi mi o sprawdziany itp. ? Jak to wszystko wygląda ?
- A no więc tak, nie ma tutaj kartkówek i sprawdzianów. Pod koniec każdego miesiąca idziesz do nauczyciela i on cię odpytuje z tego co zapamiętałaś w danym miesiącu na lekcjach . Jest to podzielone na tematy . Pod koniec roku szkolnego masz test z całego roku , sprawdzają czy wszystko zapamiętałaś.
- To zupełnie inaczej niż w mojej poprzedniej szkole. Zapowiada się ciekawie. Dla mnie to będzie przyjemność , bo ja uwielbiam się uczyć.
- Ja się bardzo staram o oceny. Dobrze mi idzie.
- Frances masz jakiś przyjaciół ?
- Nie mam . Lubię samotne życie.
- To tak jak ja.
- No chyba , że ty chcesz się ze mną przyjaźnić ? Byłoby miło mieć do kogo się odezwać.
- Tak , zgadzam się. Oprowadzisz mnie jutro po szkole?
- Pewnie. A teraz ubierz się w piżdżamę , pora spać. Już jest po ciszy nocnej.
- Dobranoc.
- Dobranoc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz