- Przepraszam , pomóc Ci z książkami ? - zapytał chłopak .
Zanim mu odpowiedziałam przyjrzałam się mu dokładnie. Skądś go znam ... Ma ciemne włosy ładnie uczesane i brązowe oczy . Już nie mówiąc o wysportowanym ciele .... Już wiem! To jest ten chłopak co gra z nami w przedstawieniu . Chyba ma na imię Max ....
- Tak , pewnie . Dziękuje i przepraszam , że na Ciebie wpadłam. To ja już pójdę , cześć.
Zrobiłam parę kroków do przodu , ale poczułam czyjąś rękę na ramieniu.
- Poczekaj , może pogadamy o książkach ?
Usłyszałam jego aksamitny głos i aż przeszły mi na plecach ciarki i odpowiedziałam :
- No dobrze , skoro chcesz. Chodź usiądziemy przy stole.
Byłam już gotowa na to , żeby poszukać nam jakiegoś stolika , ale on przerwał moje plany.
- Chodźmy między regałami. Nie lubię ludzi. Będą się gapić jak szpaki i przeszkadzać nam. Nie martw się , nie chcę ci nic zrobić. - uśmiechnął się szelmowsko
Widocznie widział przerażenie w moich oczach . A co jeśli on wie co mi się przydarzyło ? Nie , to niemożliwe . Przecież nikogo wtedy nie było , a ja mówiłam o tym tylko moim przyjaciółkom.
- A więc chodźmy.
Poszukaliśmy ustronnego miejsca z dala od ludzi . Nie rozumiem jak chłopak może czytać książki. To nie jest normalne. W mojej poprzedniej szkole nie słyszałam , żeby chłopcy rozmawiali kiedykolwiek o literaturze. W końcu odnalazłam kogoś , kto ma takie same zainteresowanie jak ja.
- Jakie książki chcesz przeczytać ? Pokaż mi te co chcesz wypożyczyć .
- Proszę bardzo . Lubię czytać takie romansidła z elementami fantasy . Podobają mi się też książki przygodowe.
- No to całkiem nieźle. Chyba kiedyś skusze się na te twoje romansidła. Ostatnio czytam tylko książki wojenne. Wiesz , interesuje się historią.
- Aha , to fajnie. Ja nie specjalnie , chociaż z historii jestem niezła. Ale tak jakoś mnie to nie kręci.
- Wiesz co zaraz zaczynają się lekcję. Dasz mi jedną z książek którą wybrałaś ? Proszę , chce poczytać coś nowego.
W tym momencie poczułam się trochę roztrzęsiona. Na serio będzie to czytał ? Szczerze w to wątpię , ale cóż chłopakom się nie odmawia.
- Proszę trzymaj. Na pewno ci się spodoba.
- Dzięki. To chodźmy do bibliotekarki.
Podeszliśmy do bardzo miłej kobiety. Od razu ją polubiłam. Wiem , że ma na imię Mary . Jej imię widniało na identyfikatorze . Trochę porozmawialiśmy o tym , że coraz mniej ludzi czyta książki. Niestety jest to przykra , ale prawdziwa informacja.
- To widzimy się na lekcji Tesso. - uśmiechnął się do mnie Max i pomachał mi
- No pewnie! Cześć.
Ruszyłam w stronę przyjaciółek , które już na mnie czekały przy wyjściu.
- Gdzie ty byłaś ? Już się zaczęłam martwić ! - krzyknęła spanikowana Annie
- Rozmawiałam z Max'em na temat książek .
- Z którym Maxem ? - zapytała zniecierpliwiona Katlyn
- No z tym , co gra z nami w przedstawieniu .
- Aha. On w ogóle z nikim nie rozmawia. Nawet ma swój własny pokój i z nikim go nie dzieli. Zawsze się ukrywa. Jest taki tajemniczy . Czemu chciał z tobą gadać ?
- A ja mam wiedzieć ?! Zaczął rozmawiać , to ja też. No i tak jakoś wyszło....
- Dobra potem nam wszystko opowiesz ... teraz pora iść na lekcję! - odparła Annie
- No masz rację - odpowiedziałam
Weszłyśmy do klasy. To już dzisiaj była nasza ostatnia lekcja. Oczywiście był to język hiszpański.
W szkole miałam francuski. Nowy język będzie dla mnie nową przygodą.
Oczywiście na lekcji pojawił się Max , ale jeszcze Eric. Miałam dziwne wrażenie , że oboje się mi przyglądają. Przez to nie mogłam się skupić na lekcji . Pierwszy raz odliczałam minuty do dzwonka.
Kiedy nadszedł koniec , wybiegłam jak najszybciej do drzwi. Ale usłyszałam za sobą głosy moich przyjaciółek .
- Tessa poczekaj !
Uległam im i poczekałam . Potem już razem zbliżałyśmy się do swoich pokoi , aby zanieść torby i odrobić lekcje. Nie było dzisiaj dużo zadane, ale postanowiłyśmy potem pójść na spacer.
Jest super i coraz ciekawiej. Czekam na kolejne rozdziały <3
OdpowiedzUsuńRobi się coraz ciekawiej. Mam nadzieje że szybki napiszesz kolejny rozdział :)
OdpowiedzUsuń