- To okropne i zachwycające Tessa ! Znaczy się mówiłam , że on miał wiele dziewczyn i się nimi bawił , no ale z drugiej strony to niezłe ciacho. I prawie wyznał ci miłość.
- Prawie... nie wiem co mam o tym myśleć . Mam powiedzieć o tym dyrektorce ?
- Lepiej nie , no chyba , że chcesz narobić sobie kłopotów.
- No dobra , nie powiem. Ale teraz dziwnie będę się czuła w jego towarzystwie. Po tym jak się do mnie dobierał. Nie wiem jak nauczę się tej roli razem z nim.
- Dasz radę . Jesteśmy z tobą. Gdy będziesz miała z nim problem , to od razu idziesz do nas. C'nie Frances ?
- No pewnie. Zawsze do usług. - uśmiechnęła się nieśmiało.
- Dziękuje dziewczyny . Jesteście najlepsze.
W odpowiedniej chwili zadzwonił dzwonek
Teraz dla odmiany chemia. Nie przepadam za tym przedmiotem , chociaż jestem całkiem niezła. Szłyśmy z dziewczynami do sali. Weszłam i ujrzałam go. Erica. Siedział w ławce , na samym tyle. Zignorowałam go po prostu. Chociaż moje uczucia co do niego są nadal aktualne.
My za to zajęłyśmy miejsca w drugiej ławce.
Do sali weszła jakaś nauczycielka. O dziwo , była to pani od teatru. Ciekawe czy uczy też chemii...
- Dzień dobry! Nie ma dzisiaj pani od chemii więc dostałam zastępstwo. Będziemy robić próby do naszego przedstawienia. Nie martwcie się ! Na razie będziecie mówić z kartki. Zapraszam naszych aktorów !
No nie mogę. To nie na moje siły. Ale cóż mogłam poradzić ? Widać było radość w oczach tej nauczycielki , więc wzięłam swoją kartkę i wyszłam na środek. Za plecami usłyszałam jeszcze
- Powodzenia Tesso ! - to była Frances i Annie.
Uśmiechnęłam się do nich niepewnie , bo ta cała sytuacja mi się nie podoba. Wystąpiłam na środek , stając tuż obok Erica i tej dziewczyny z którą niedawno się zderzyłam na korytarzu. Chyba ma na imię Katlyn. Widać , że nie jest zadowolona , że ma brać udział w jakimś przedstawieniu. W pełni się z nią zgadzam. Jest uczesana w wysokiego kucyka , ma pofarbowane na bordowo włosy. Oczy mocno podkreśla mascarą i ciemnymi cieniami. Chyba chce tym podkreślić swój charakter. Jak każdy uczeń w tej szkole nosi przyzwoity mundurek.
- No uczniowie , zacznijcie czytać swoje rolę , a nie stoicie jak słup soli ! Proszę bardzo . Kto zaczyna ?
- Chyba ja , proszę pani ... - odparł niepewnie Eric.
Wcale nie odpowiada mi jego towarzystwo. Tak podpowiada mi rozum. A co do uczucia , to już co innego ....Trochę dziwi mnie to , że zachowuje się normalnie. Jakby nic się nie stało. Może z jednej strony ma rację.
Nasz próba skończyła się tak szybko jak niemalże zaczęła. Nawet zaczęłam rozmawiać z tą wredną Katlyn. Okazało się , że nie jest taka zła jak to sobie wyobrażałam . Zaproponowałam jej , że może dołączyć do mnie , Frances i Annie. Z chęcią przyjęła moje zaproszenie. Nigdy nie miała przyjaciół i nie wie jak to jest. Chciałaby spróbować i postara się , że nie będzie wredna dla nas. To miło z jej strony.
Na przerwie naszą cała czwórką poszłyśmy do biblioteki. Była to ostatnia dzisiaj długa przerwa , więc pomyślałam , że jeszcze nie widziałam biblioteki . A to było i jest moje ulubione miejsce na Ziemi. Uwielbiać czytać książki. Mam nadzieję , że ktoś podzieli się moim zainteresowaniem.
- Któraś z Was czyta książki?
Pierwsza odpowiedziała jak zwykle Annie :
- Wiesz co ? Oprócz podręczników , to tak jakoś nie za bardzo . W życiu przeczytałam parę książek. Głównie jakieś przygodowe.
- Ja też nie przepadam . Ale nie przeszkadza mi to , że ty lubisz ... - odparła Katlyn
Spojrzałam na Frances. Wyglądała na zamyśloną. Spoglądała w jakiś punkt , ale i tak nie potrafiłam odgadnąć na co się gapi . Postanowiłam coś do niej powiedzieć , żeby się otrząsnęła .
- Halo ? - pomachałam jej przed twarzą ręką .
- Co ?
- A ty lubisz czytać książki ?
- Tak , lubię, ale nie mam za bardzo na nie czasu. Kiedyś mogłam czytać godzinami. A teraz wolę grać na pianinie.
- Grasz na pianinie ?!
Wraz z resztą przyjaciółek byłyśmy zaskoczone .
- A to źle ?
- Nie , to super. Kiedy nam coś zagrasz ?
- No nie nie wiem. Narazie nie gram jakiś specjalnych piosenek. Tylko takie po mojemu. I robię covery do niektórych tekstów.
- Jak będziesz mogła to nam zagrasz ,ok ? - zapytała Katlyn
- No pewnie !
Ucieszyłyśmy się i doszłyśmy do naszego stolika. Znaczy się teraz jest nasz. Nie mam pojęcia kogo był wcześniej .
- Może zrobimy zadanie z matmy ?
- Ja już zrobiłam na lekcji. Pójdę poszukać ciekawej książki , pa dziewczyny zaraz przyjdę .
- Dobra, poczekamy tu za tobą - usłyszałam za sobą Annie.
Weszłam do przedziału z książkami fantasy . Wypatrzyłam trzy ciekawe tytuły i postanowiłam je wypożyczyć. Niestety po drodze wpadłam na jakiegoś chłopaka i wszystko wypadło mi z rąk.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz